Klikając Kontynuuj za pomocą konta Google lub Facebook zgadzasz się z Kinguin's Regulaminem i Polityką Prywatności, a także z Regulaminem NFT i Polityką Prywatności NFT.
Historia pisarza Mike'a Williamsa, specjalisty od zjawisk paranormalnych, zostaje wysłany do martwego miasta Centralia w poszukiwaniu inspiracji, by dokończyć pisanie swojej książki o zjawiskach paranormalnych.
Mike Williams, próbując napisać książkę, będąc ekspertem od zjawisk paranormalnych, sam nie wierzy w istnienie duchów, uważa tego typu działalność za swój zwykły dochód i nic więcej. Kolejny bezsensowny dzień Mike zaczął od przeglądania Internetu, czytał o różnych dziwnych miejscach, w poszukiwaniu inspiracji i materiałów, natknął się na artykuł o martwym mieście Centralii, postanawia pojechać do tego miasta, bo miejski zgiełk nie pozwalał mu dokończyć książkę.
Cała historia zaczyna się w Centralii w Pensylwanii.
W połowie XIX wieku tutaj, we wschodniej części Gór Allegheny, odkryto dość bogate złoża węgla. Jego przemysłowy rozwój w Centrailii trwał mniej więcej przez około sto lat i prawdopodobnie zaszedłby tak daleko, gdyby nie zbieg okoliczności, pomnożony przez ludzkie zaniedbania.
Na początku lat sześćdziesiątych okoliczni mieszkańcy zamienili niewykorzystany dół jednej z okolicznych kopalń w zwykłe miejskie wysypisko.
Wolontariusze, którzy przybyli, aby go posprzątać w maju 1962 r., nie znaleźli nic lepszego niż samo spalenie – praktyka, którą kiedyś stosowali w Centrelii. Z powodzeniem przeprowadzono prostą operację podpalenia śmieci, ale wraz z jej późniejszym wygaszeniem sytuacja była bardziej skomplikowana.
Ze składowiska ogień rozprzestrzenił się na pozostałe w kopalni złoża węgla, które, jak podobno węgiel, zaczęły się dość skutecznie palić, a ogień stale rozprzestrzeniał się po terenie nieczynnych już wyrobisk górniczych.
Jakiś czas po incydencie państwo w końcu zwróciło uwagę na skalę problemu i przeznaczyło środki na jego rozwiązanie. W tym czasie pożar rozprzestrzenił się pod Centreilią tak bardzo, że jedynym wyjściem było całkowite przesiedlenie tego małego miasteczka, w którym mieszkało około tysiąca ludzi.
Znajdziesz kilka zakończeń gry i straszny horror atmosferyczny.
Do dzisiaj nie wierzyłem w istnienie poltergeista! Naprawdę mam nadzieję, że zobaczę świt.
PS Mike.