Klikając Kontynuuj za pomocą konta Google lub Facebook zgadzasz się z Kinguin's Regulaminem i Polityką Prywatności, a także z Regulaminem NFT i Polityką Prywatności NFT.
Color Breakers powraca, tym razem z jeszcze większą liczbą kolorów do rozbicia! Zaproś znajomych i ciesz się trybem kooperacji (lub rywalizacji) w trybie wieloosobowym na dziesiątkach poziomów zaprojektowanych dla maksymalnie ośmiu graczy – z proceduralnie generowanymi obrazami i zwrotami akcji na każdym poziomie. I to nie wszystko: Masz ochotę na historię? Color Breakers 2 wprowadza zupełnie nowy tryb fabularny, wykorzystujący generowanie proceduralne, aby zapewnić świeżość rozgrywki przy każdej rozgrywce.

Czas uratować Muzeum Kolorów! Złodzieje ukradli arcydzieła z jego sal, a Twoim zadaniem jest wyruszyć w świat, aby je uratować. Podróżuj od mroźnego, górzystego Breakerville, przez suche pustynie Wild Wild Breaker, po starożytne sekrety Świątyni Zaginionego Koloru – wszystko po to, by odtworzyć arcydzieła przeszłości, kolor po kolorze. Każda lokacja ma unikalne płótno, z proceduralnie generowanym obrazem do odtworzenia, a także z różnymi celami i wyzwaniami, które sprawią, że każda rozgrywka będzie świeża!
Podłoga to Twoje płótno – ale z przyjaciółmi zawsze jest lepiej! Ścigaj się z czasem z maksymalnie ośmioma graczami online – lub odkryj swoją kolejną grę imprezową dzięki lokalnemu trybowi wieloosobowemu. Współpracuj ze znajomymi przy kolejnym wielkim dziele sztuki, tworząc razem unikalne arcydzieła w nowych, szalonych lokacjach – tylko uważaj, żeby nie nadepnąć sobie nawzajem na odcisk. Ukończenie każdego obrazu jest trudniejsze, niż się wydaje…
Oczywiście, zawsze można przejść od przypadkowego nadepnięcia sobie na odcisk do celowego działania. Nowy i ulepszony tryb Versus stawia graczy w wyścigu o tytuł kolejnego wielkiego malarza, starając się ukończyć obraz przed drużyną przeciwną. To prawdziwy konkurs malarski: czy uda ci się ukończyć obrazy przed drużyną przeciwną, pokonując unikalne wyzwania każdego płótna, pułapki komunikacji w zespole i oczywiście presję pędzli rywali…