
Klikając Kontynuuj za pomocą konta Google lub Facebook zgadzasz się z Kinguin's Regulaminem i Polityką Prywatności, a także z Regulaminem NFT i Polityką Prywatności NFT.
Czarodzieje i poszukiwacze przygód mają jedną wspólną cechę: chętnie zaczną majstrować przy każdym złowrogim, świecącym artefaktie, jaki znajdą w ruinie, jeśli uznają, że mogą na nim coś zyskać, czy to wiedzę o tajemnych mocach, które ukształtowały świat, jakiś błyszczący nowy miecz, czy, nie daj Boże, moc przyjaźni. Bez względu na to, ile czaszek jest na nim wygrawerowanych.
Jasne, magowie mogą być lepiej przygotowani i robić to z właściwych powodów... czasami. Ale to nie zmienia faktu, że bawią się niebezpiecznymi mocami, a gdy zawodzą, to zawodzą na całego. A najczęściej te porażki zmieniają świat wokół nich. Zazwyczaj w formie dymiącego krateru. Albo czegoś z wieloma mackami.
Cóż, Argus Windell był całkiem niezłym czarodziejem, a dokładniej Arkanologiem. Wie wszystko, co można wiedzieć o starożytnych artefaktach, ale myślę, że apokalipsa rozpętana w środku wojny ma sposób na zmianę poglądów na temat „odsłaniania tajemnic wszechświata”. Więc przeszedł na emeryturę, szukając spokoju i ciszy.
Ale to nie jest łatwe w świecie pełnym czupryn z kolcami, którzy ciągną swoje gigantyczne miecze i psują wszystko swoim wybranym kompleksem. Zwłaszcza, gdy próbujesz utrzymać jedno z tych niebezpiecznych urządzeń poza zasięgiem ich tłustych heroicznych rąk.
