
:( Niestety, brak wyników.
Proszę, sprawdź pisownię, użyj zaawansowanej wyszukiwarki lub odwiedź stronę główną.
Klikając Kontynuuj za pomocą konta Google lub Facebook zgadzasz się z Kinguin's Regulaminem i Polityką Prywatności, a także z Regulaminem NFT i Polityką Prywatności NFT.
Wszyscy myślą, że najważniejsze na drzewie są owoce, ale ja powiedziałbym, że najważniejsze są ziarna – takie, które wypełniają żołądek po jednym kęsie. - Ryo Miyahara

Kanon: „...Czy wszystko w porządku?”
Spogląda na mnie, jak padam z głodu na ziemię, po czym wyciąga rękę. Kiedy nasze palce się stykają, jej słodka, delikatna aura jest niemal namacalna – taka miękka i puszysta, jak pianka marshmallow...
Kanon: „Witamy w naszej skromnej cukierni!”
Następną rzeczą, jaką pamiętam, było to, że staliśmy przed uroczą cukiernią o nazwie Marshmallow Tree, której nową właścicielką, jak to zwykle bywa, jest ona... i zatrudnia mnie na pełen etat, mieszkając w domu!
Ushio: „Wspaniale, że jesteś na pokładzie. Sprawmy, żeby ten sklep był jak najlepszy”.
I tak zaczyna się moje drugie życie – jako pracownica cukierni. Jasne, interesy tu nie kwitną, ale jesteśmy zdeterminowani, żeby to naprawić, bez względu na wszystko.
Sasa: „Eeeep... Ciasta i herbaty, które tu serwujecie, są zawsze taką przyjemnością...”
Raiha: „Właściwie to jeszcze nie jestem przekonana, czy to miejsce dla mnie. Albo coś w tym stylu”.
Powoli, ale systematycznie, dzięki ogromnej miłości i wsparciu ze strony nowych sąsiadów i przyjaciół, w końcu zaczęło przybywać coraz więcej klientów. A jednak... dlaczego nasz rosnący sukces prowadzi tylko do coraz większej niezręczności i odwróconych spojrzeń moich współpracowników...?
Ushio: „Spójrz, upiekłam to nowe ciasto, inspirując się tobą”.
Sasa: „Przepraszam, że próbuję cię karmić łyżeczką! Wiem, że jestem tak czarująca jak jogurt na wieczku jogurtu... Eeeep!”
Raiha: „Jest takie japońskie przysłowie, że prawdziwy mężczyzna nigdy nie odmawia dobrego posiłku. Hihi!”
Kanon: „Czyż to nie niesamowite, że tak świetnie się dogadujemy? Trzymajcie tak dalej, chłopaki! Już niedługo to miejsce będzie pełne uśmiechów i śmiechu!”
Eee, rozejrzyj się, szefie! Jesteś pewien, że to właśnie się tu dzieje? Poza tym, przy tych wszystkich niezręcznych momentach dzień w dzień, co się stanie z twoją ukochaną cukiernią... i ze mną?!
...Cóż, cokolwiek się stanie, myślę, że to naprawdę oznacza początek nowego, ośmielę się powiedzieć „piankowego” rozdziału w moim życiu... Hmm, który słodki, puszysty smak mam wybrać?
