
:( Niestety, brak wyników.
Proszę, sprawdź pisownię, użyj zaawansowanej wyszukiwarki lub odwiedź stronę główną.
Klikając Kontynuuj za pomocą konta Google lub Facebook zgadzasz się z Kinguin's Regulaminem i Polityką Prywatności, a także z Regulaminem NFT i Polityką Prywatności NFT.
Trójca Scaramuccia przeraża każdego widza, ale wiele twarzy za maską szybko odgrywa rolę głupca, przyjaciela lub złoczyńcy. Cokolwiek wyczuje, uspokoi pokój lub zmusi go do służenia jego woli. Trójtwarzowa maska zawsze ukrywa, w którą stronę patrzy, myląc drapieżnika i ofiarę aż do następnego ruchu.
To maska, którą widziano tylko raz: noszona przez utalentowanego arlekina, który był głównym aktorem znanej trzyosobowej trupy. Reżyser trupy trzymał arlekina w klatce między pokazami, rozsiewając plotki o groteskowym oszpeceniu i namawiając ludzi, aby dołączyli do widowni i zajrzeli pod maskę. Trzecim członkiem trupy był bard, który przyciągał ludzi pieśniami pełnymi żalu i współczucia dla oszpecenia arlekina, zanim oczarował ten sam tłum akompaniamentem do monodramów trupy. Wielu, którzy przyszli zobaczyć sztuki, domagało się szansy na zajrzenie w twarz arlekina, próbując potwierdzić nieodparcie przerażające opisy, o których mówiono w plotkach. Ale taka okazja się nie nadarzyła i nikt nigdy nie mógł znaleźć kryjówki, w której trupa trzymała arlekina między pokazami.
Wraz z sukcesem przedstawienia, strój reżysera stawał się coraz bardziej wystawny, a gitara barda bardziej ozdobna, jednak pojedynczy kostium arlekina każdego dnia rozdzierał nowe dziury. Bieda tylko potęgowała widowisko i litość dla domniemanego dziwoląga, a pokaz dziwolągów okazał się przyciągać większą publiczność niż teatr. Następnie, u szczytu sukcesu przedstawienia, reżyser, bard i arlekin zniknęli bez śladu. Kilka tygodni później w kanale znaleziono dwa ciała, pozbawione ubrań i z twarzami zbyt groteskowymi, by je zidentyfikować.
Teraz, pośród męki Bayou, jedyny ocalały z trupy chrzci siebie „Scaramuccia”. Podczas polowania jego misternie wyrzeźbiona postawa zmienia się i rozluźnia: rozkoszuje się nie polowaniem, ale samymi przeklętymi bagnami. Być może zdjęcie maski odsłoniłoby twarz mniej podobną do jego towarzyszy myśliwych, a bardziej do tego, na co poluje.
