Metro Last Light! Rosyjska postapokalipsa uwodzi brytyjskich graczy!

Na kontynuacje Metro 2033 musieliśmy trochę poczekać. Nowa produkcja budziła obawy, mało tego rodziła się w bólach. Istniało widmo, że gra nie powstanie. Wszystko dobrze się skończyło, a trzy lata zrobiły swoje, efekt? Metro Last Light w premierowym tygodniu jest najlepiej sprzedającą się grą w Wielkiej Brytanii! Mieliście okazje już zagrać? 

 

Akcja Last Light rozpoczyna się mniej więcej rok po wydarzeniach znanych z "jedynki". Artem wystrzeliwując rakiety całkowicie zniszczył Miasto Cieni - tajemniczych stworów, których intencje nie były nigdy do końca jasne. Okazuje się jednak, że w ogniu pocisków nie spłonęli wszyscy przeciwnicy - uchował się co najmniej jeden. Artem musi go więc schwytać, a polowanie staje się prologiem do wydarzeń całej kampanii fabularnej. Fabuła kontynuuje wątki z poprzedniej części gry. Warto więc zapoznać się z Metro 2033 przed przystąpieniem do zabawy. Andriej Prochorow, dyrektor kreatywny produkcji stwierdził w jednym z wywiadów, że przy konstruowaniu poziomów firma inspirowała sie w dużej mierze Half-Life 2 - trzeba przyznać, że jest to zauważalne. Każdy etap stanowi zamkniętą całość. Dłuższą czy krótszą, czasem wybitnie liniową, a czasem z większą ilością zakamarków do sprawdzenia.

 

 

Metro: Last Light to więcej, niż "kolejna strzelanina". Bogaty, przemyślany i intrygujący świat do spółki z poprawioną, dającą graczowi sporo swobody w zakresie radzenia sobie z przeciwnikami rozgrywką składają się na unikalną mieszankę. Mało która gra zafunduje Wam tak gęstą atmosferę, tyle zmian tempa i dorzucanych regularnie urozmaiceń.

Nie mieliście okazji jeszcze zagrać? Nic straconego grę Metro Last Light znajdziecie na Kinguin.pl ;)